1 "Wszystko przez tą kawę..."
Kolejny jeden z tysięcy, a może milionów dni, w których nic ciekawego się nie zdarzyło. O czym tu pisać...? Słonko przygrzewało niemiłosiernie nie zbaczając na westchnienia istot ludzkich , którym juz zbrzydł ten upał. Wszystkim? Nie! Jednej dziewczynie , a może już kobiecie nie przeszkadzało to , że upał leje się z nieba i że tyle osób cieżko wzdycha przechodząc obok jej ogródka. Tak...to Hermiona mająca siedemnaście lat wygrzewała się w ciepłych promieniach ognistej kuli , kołysząc się na niedużej drewnianej ławeczce postawionej obok domu z czerwonej cegły. Jej domu...O czym myślała? Może o wszystkim , może o niczym...błądziła wzrokiem po niebie wyszukując białych obłoczków , które leniwie polatywały nad jej głową.
-Hermiono pomóż mi w kuchni! - rozległ się z nikąd głos mamy dziewczyny.
-Już idę. - leniwie podźwignęła się i ruszyła ku drzwiom zdejmując z głowy słomiany kapelusz.
Weszła przez obszerne , dębowe wejście i stanęła naprzeciw długiego prawie niekończoncego się przedpokoju. Przetrała dłonią oczy jakby zdejmowała z nich niewidzialną chustkę i ruszyła w prawo gdzie znajdowała się kuchnia.
-Córciu pozmywaj te talerze i nakryj do stołu. - powiedziała i zdjęła fartuch , który miała przewiązany w pasie.- Za niedługo powinni się pojawić ...-mruknęła bardziej do siebie niż do córki.
"Ciągle to samo...pozmywaj,powycieraj,wytrzyj,pozamiataj..huuu ile to jeszcze będzie trwać?
Gorliwie zabrała się do zmywania naczyń. Jeden talerz...drugi...dziesiąty...teraz szklanki...sztućce..
Praca poszła zwinnie i szybko tak doświadczonej osobie w tym fachu , którą była Hermiona.
-Mionciu zrobisz tatusiowi kawki? - mężczyzna o niebieskich oczach spojrzał na nią z błagalnym wzrokiem.
-Tato...właśnie miałam co innego w planach...ale zrobię Ci tej kawy! - z powrotem powlokła się w stronę szafek . Wyjęła puszkę z kawą , kubek i zagotowała wodę. Właśnie nalewała wrzącej cieczy do kubka wyglądając przez okno kiedy: tttrrrraaachhhh . Cała woda rozlała się po czystej posadzce.
-Hermiono co sie stało?! - ojciec podszedł do córki i spojrzał na rozlana wodę. -Nic Ci nie jest? Jesteś cała? Nie poparzyłaś się?
-Nie..nic mi nie jest.. ale...- rzuciła się do drzwi i wypadła na chodnik. Zaczęła rozglądać się to w prawo to w lewo. W oddali zamajaczyła wysoka postać z rozczochraną czupryną.
-Harry , Harry! - krzyknęła i rzuciła się do przodu , przebiegając obok zdezorientowanch ludzi.- Harry słyszysz mnie?!
Ów chłopak odwrócił głowę i o mało nie zderzył się z przyjaciółką.
-Hermiona? Co ty tutaj robisz?- zapytał zaskoczony.
-..A..Ty co tutaj...robisz..? - wydyszała na jednym wdechu.
-Pierwszy zapytałem...
-No ja tu...mieszkam...- położyła dłoń na biodrze i spojrzała na niego z zaciekawieniem i uśmiechem jednocześnie.
-Serio? Wiesz ja też. Dursleyowie się przeprowadzili i właśnie zwiedzam nową okolicę.
-Tak? To wspaniale! A gdzie teraz mieszkacie?
-Pięć minut z tąd. Nie pamietam nazwy uliczki , ale wiem , że na tej samej sronie.
-To fajnie! Nareszcie ktoś kogo znam z kilka lat!
Chłopak spojrzał na nią i spuścił wzrok.
-Cos się stało?
-Nie nic!
-Mam pomysł ! Co ty na to żebym ci pokazała oklicę? Możemy zaprosić też Rona. Moi rodzice nie będą mieli pretensji. Na pewno pozwolą! - w jej oczach rozbłysł blask jakby iskierki tańczyły w środku tęczówek.
-Ok...ja nie mam nic przeciwko. - na jego twarz z powrotem wrócił uśmiech.
***
No to na tyle! Papap:**
Hermione-love 14 05 07 / 15:58:05 [
Powrót]
...dziękuję :**
witam
jestem pod wrażeniem jakim prowadzisz bloga ;0
Kracia 16 05 07 / 13:33:09
| brak www IP: 62.233.185.190
Hey! Akcja dopiero się rozkręca. No ciekawe czy śmierciożercy znajdą Harry'ego... wiem wiem, ja to zawsze jakąś katastrofę wróżę xD Ale ja mam tak zawsze ;]: No nie wiem co jeszcze powiedzieć o tej notce... krótka była... i tyle :)
Madam Ellen 14 05 07 / 17:43:11
| brak www IP: 91.94.32.143
nio...co jam ma powiedzieć ? aż brak mi słów pięknie....buziaczki :**
sliczniusie opowiadanko....buziaczki :***
Kochana Lilka 14 05 07 / 17:22:28
| brak www IP: 62.233.185.190
Hejcia
no niesamowicie ładnie piszesz...bardzo mi się podoba i czekam na dalsza cześć
Lunio 14 05 07 / 17:19:10
| brak www IP: 62.233.185.190